Piękny wschód Świętokrzyskie

konik 

Wybierz coś, wskakuj w bryczkę i przyjeżdżaj!

Marmurołom Zygmuntówka Dodaj do trasy
(0 głosy)
Kielce
Góry Świętokrzyskie
Dojazd do kamieniołomu prowadzi drogą Kielce – Chęciny gdzie po przejechaniu największej kulminacji na tym odcinku jaką stanowi Czerwona Góra, skręcamy w prawo na zachód, kierując się w stronę szczytu wzniesienia. Po wjechaniu do lasu, po ok. 150 metrach skręcamy z drogi asfaltowej w prawo do kamieniołomu. Jeśli już jesteśmy przy historycznych określeniach tego miejsca to należy również przypomnieć że skała tu występująca, jeszcze w połowie XIX wieku określana była jako „wapienie sylurskie ściśle z wapiennym spatem skrystalizowane tak, że stanowią jedną masę na kształt zlepienia”. Tak w przeszłości określano najsłynniejszą skałę regionu świętokrzyskiego. Powstały w okresie permu zlepieniec stał się taką wizytówką, od czasu wykonania z niego kolumny pod posągiem Zygmunta III Wazy, którą ustawiono na Placu Zamkowym w Warszawie. Materiałem wchodzącym w skład zlepieńca zygmuntowskiego są obtoczone okruchy wapieni i dolomitów dewońskich, sklejone jasnym kalcytem lub masą kalcytowo ilastą, bardzo często z domieszką hematytu. Wypełnienie pomiędzy otoczakami przybiera wówczas kolor ceglasto wiśniowy. Prócz głównego złoża na Czerwonej Górze, zlepieńce permskie zalegają w postaci płatów na wapieniach dewońskich w rejonie Jaworzni, Góry Żakowej, Jaźwicy, Karczówki. W wymienionych miejscach występujące tam osady, często różnią się od siebie. Wynika to z miejsca jego powstawania, stopnia obtoczenia poszczególnych ziarn, jak też wielkości udziału okruchów skalnych w całej masie osadu. Z pozyskiwanego ze złoża znajdującego się na Czerwonej Górze materiału skalnego, po obróbce wykonywano posadzki, portale, kominki, nagrobki i wiele innych elementów architektonicznych. Początkowo nie brano jednak pod uwagę struktury skały i jej wrażliwości na działanie czynników atmosferycznych co miało się w przyszłości okazać wielkim niedopatrzeniem. W Starochęcinach odrzwia kościoła wykonane ok. 1718 roku z zygmuntówki, zwietrzały do tego stopnia że niektóre ziarna powypadały lub tworzą wypukłości a spoiwo jest jakby wyerodowane do głębokości kilku milimetrów. Stojąca w Warszawie na Placu Zamkowym kolumna Zygmunta III Wazy wykonana została w 1643 roku również ze zlepieńca permskiego. W roku 1885 wymieniono ją na nową z granitu. Patriotyczna wersja głosi, że to rosyjskie wojska generała Suworowa uszkodziły kolumnę. Ale nie to było głównym powodem jej wymiany. Istnieją zapiski warszawskiego księdza Witalista Grzelińskiego w których stoi, że kolumnę wymieniono gdyż „dalszy pobyt na niej królewskiej figury był zagrożony w wyniku daleko posuniętych procesów wietrzeniowych zlepieńca z którego kolumna była wykonana”. A jako ciekawostkę należy przypomnieć, że pierwotnie blok kamienny odspojony w kamieniołomie Jerzmaniec ( późniejsza nazwa Zygmuntówka ) miał 22 metry „….gdyby szpara w połowie przypadająca nie była go rozdwoiła”. W zamysłach króla było, by kolumna z posągiem Zygmunta III Wazy, przewyższała wszystkie rzymskie pomniki. Co się tyczy samego kamieniołomu to jest on obecnie nieczynny, zaniedbany i zarasta dość szybko wszędobylską roślinnością. Nie doczekał się również objęcia go ochroną prawną. Mimo obecnego stanu odsłonięcia, zachęcamy wszystkich do jego zwiedzenia. Oczywiście z zachowaniem wszelkich wymaganych środków bezpieczeństwa. Oglądając obiekt zwróćmy uwagę na bardzo ciekawe i różnorodne formy zjawisk krasowych jakie się podczas eksploatacji odsłoniły.